niedziela, 29 czerwca 2014

Kubek śniadaniowy

Synio na śniadanie najczęściej wybiera zestaw: mleko+płatki (opcjonalnie wszystko inne co można zjeść z mlekiem)+ kubek, który kiedyś póki miał ucho służył mi do kawy. Niestety żywot każdego kubka jest ograniczony, więc i ten po kolejnym zderzeniu z twardą rzeczywistością podłogi poddał się. Wraz z końcem kubka nastąpił kres spokojnych śniadań. Wyjście po nowe naczynie na mleko nic nie dało a nawet bardziej zaogniło sytuację, bo niby jak dwulatkowi przetłumaczyć, że w szklance ciężko jeść śniadanie a odpowiedniej wielkości kubka z trzema kotkami nie ma w żadnym sklepie w zasięgu spacerówki. Upodobał sobie "szy kici" i o innym nie było mowy. Na taką stanowczą  postawę wymagającego klienta trzeba było reagować natychmiastowo. Szybkie zakupy w pobliskim  markecie ogrodniczym ( na wszelki wypadek zaopatrzyłam się w dwa duże kubki) i po trzech godzinach były trzy kotki na pół litrowym kubku. 





Koty wycenione na trzy buziaki, zostały kupione i goszczą co dzień na śniadanku. Pozazdrościłam trochę dziecku tych mruczków, dlatego dla odmiany zrobiłam dla siebie drugi kubek z psami:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz