poniedziałek, 7 lipca 2014

Niebezpieczne prezenty



Czy prezent w ogóle może być niebezpieczny? Okazuje się, że może nawet ten podarowany w dobrej wierze i  czystego serca. Przedmioty od wieków były obdarzane nadprzyrodzonymi właściwościami i tak pozostało do dziś. Z przymrużeniem oka postanowiłam przypomnieć Wam o podarkach, których należy się wystrzegać (tak na wszelki wypadek, gdyby obdarowywany był przesądną osobą).
  • Do poważniejszych prezentowych przewinień należy portfel. Wróży to odpływem majątku, niestabilnością finansową i wszelkimi trudnościami gotówkowymi
  • Kolejnym przedmiotem mającym złą moc jest zegarek. Odlicza czas jak to na taki przedmiot przystało, ale w formie prezentu odlicza czas do rozstania. Obiła mi się o uszy bardziej drastyczna wersja, mówiąca o czasie, który pozostał do śmierci.
  • Dziecku natomiast nie wypada podarować w prezencie krzyżyka, żeby nie oddać mu swojego krzyża.
  • Obuwie też jest na czarnej liście.  Przesąd mówi o tym, że obdarowany odejdzie z naszego życia.
  •  Zapomniałabym o nożach, nożyczkach i wszelkich ostro zakończonych przedmiotach. Te to potrafią namieszać. Ponoć ten, kto je dostanie i darczyńca w niedługim czasie pójdą "na noże". 

   Ile w tym prawdy? Pewnie nic. Nie zaszkodzi jednak to nikomu, tym bardziej że na to całe "zło" jest rada. Do portfela wystarczy włożyć drobną monetę, zaś w pozostałych przypadkach ten, kto dostanie niefortunny prezent powinien symbolicznie za niego zapłacić. Taki groszowy okup ma być gwarancją na szczęście.
Znacie inne prezentowe zabobony? Podzielcie się nimi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz